tonik

Tonik do twarzy: relikt przeszłości czy przydatny krok

Tonik do twarzy: relikt przeszłości czy przydatny krok

Tonik kojarzy się wielu osobom ze szczypiącym płynem z dawnych lat, który wysuszał skórę do granic. Dzisiejsze toniki to zupełnie inna kategoria, a pytanie, czy go potrzebujesz, zależy od tego, co ma dla ciebie robić.

Po co kiedyś stosowano toniki

Dawniej miały usuwać resztki mydła i przywracać odczyn skóry po myciu zasadowymi kosmetykami. Dziś preparaty myjące są łagodniejsze, więc ta funkcja straciła na znaczeniu. Stąd opinie, że tonik jest zbędny.

Co potrafi nowoczesny tonik

  • Nawilżać, jeśli zawiera glicerynę czy kwas hialuronowy.
  • Złuszczać, jeśli ma w składzie kwasy AHA lub BHA.
  • Koić i przygotować skórę pod kolejne warstwy pielęgnacji.

Czego unikać

Toniki z dużą zawartością alkoholu i intensywnym zapachem to wciąż przepis na podrażnienie, szczególnie przy cerze wrażliwej. Uczucie chłodu i ściągnięcia nie jest dowodem skuteczności, raczej ostrzeżeniem.

Jak go stosować

Nałóż tonik po oczyszczeniu, a przed serum i kremem. Możesz użyć płatka kosmetycznego albo po prostu wklepać go dłońmi, co ogranicza marnowanie produktu. Toniki złuszczające stosuj rzadziej, zgodnie z zaleceniem na opakowaniu.

Czy musisz go mieć

Nie. Tonik to krok opcjonalny, który ma sens, gdy realizuje konkretny cel, na przykład dodatkowe nawilżenie albo łagodne złuszczanie. Jeśli twoja pielęgnacja działa bez niego, nie ma powodu dokładać kolejnego produktu.

Traktuj tonik jak doprecyzowanie rutyny, a nie obowiązkowy etap. Dobrze dobrany potrafi pomóc, źle dobrany jedynie podrażni i obciąży portfel.