Podkręcone rzęsy i dobrze dobrany tusz potrafią otworzyć spojrzenie skuteczniej niż niejeden cień. To często najszybszy sposób, by wyglądać na wypoczętą. Sztuka tkwi w technice i dopasowaniu kosmetyku do tego, czego oczekujesz.
Najpierw podkręcenie
Zalotka uniesie rzęsy i optycznie powiększy oko. Używaj jej na czyste, suche rzęsy, przed tuszem, delikatnie dociskając u nasady, w połowie długości i przy końcach. Po tuszu zalotka skleja i łamie rzęsy.
Dobór tuszu
- Szczoteczka gęsta i obfita pogrubia rzęsy.
- Szczoteczka cienka i wygięta wydłuża i rozdziela.
- Formuła wodoodporna utrzymuje skręt i sprawdza się w upały.
Technika nakładania
Nakładaj tusz ruchem zygzakowatym od nasady ku końcom, co dokładnie pokrywa rzęsy i unosi je u podstawy. Druga warstwa nałożona, zanim pierwsza wyschnie, zapobiega tworzeniu się grudek.
Dolne rzęsy
Na dole wystarczy odrobina tuszu na samych końcówkach szczoteczki, by uniknąć efektu pajączka i cieni pod oczami. Część osób w ogóle pomija dolne rzęsy, co daje świeższy efekt.
Demakijaż
Tusz, zwłaszcza wodoodporny, usuwaj delikatnie, przykładając nasączony płatek na chwilę, zamiast pocierać. Szarpanie osłabia i wyrywa rzęsy, dlatego cierpliwość się opłaca.
Połączenie zalotki i dobrze dobranego tuszu daje efekt otwartego, wypoczętego spojrzenia. To prosty krok, który robi dużą różnicę nawet w minimalnym makijażu.