rozświetlacz

Rozświetlacz: jak go używać, by skóra lśniła, a nie błyszczała

Rozświetlacz: jak go używać, by skóra lśniła, a nie błyszczała

Rozświetlacz potrafi dodać twarzy zdrowego blasku i efektu wypoczętej skóry. Użyty bez wyczucia daje jednak tłusty połysk albo podkreśla niedoskonałości. Różnica między ładnym świetlem a przesadą tkwi w doborze i miejscu aplikacji.

Co robi rozświetlacz

Rozświetlacz odbija światło i optycznie wygładza oraz wysuwa wybrane partie twarzy. Dobrze nałożony nadaje skórze świeżość i wymiar. To kosmetyk, który dodaje życia, zwłaszcza cerze matowej i zmęczonej.

Gdzie nakładać

  • Na kości policzkowe, tam gdzie naturalnie pada światło.
  • Na grzbiet nosa, łuk kupidyna i wewnętrzne kąciki oczu.
  • Odrobinę na łuk brwiowy, by otworzyć spojrzenie.

Czego unikać

Nie nakładaj rozświetlacza na obszary o widocznych porach czy nierównej fakturze, bo światło je podkreśli. Omijaj też strefę T, jeśli skóra ma tendencję do świecenia, by nie spotęgować efektu przetłuszczenia.

Formuła do cery

Rozświetlacze w kremie i płynie dają naturalny, skórny blask i dobrze leżą na cerze suchej oraz dojrzałej. Pudrowe są trwalsze i wygodniejsze na cerze tłustej. Drobny pigment wygląda elegancko, gruby brokat rzadko.

Umiar to klucz

Nakładaj rozświetlacz stopniowo, małą ilością, i delikatnie rozcieraj krawędzie. Łatwiej dobudować blask, niż usunąć nadmiar. Subtelne światło wygląda korzystniej niż intensywny połysk widoczny z daleka.

Dobrze użyty rozświetlacz sprawia, że skóra wygląda na zdrową i wypoczętą. Wystarczy właściwe miejsce, formuła dopasowana do cery i odrobina umiaru.