Dłonie zdradzają wiek i zaniedbanie szybciej niż twarz, a zimą cierpią najbardziej. Mróz, wiatr i częste mycie rąk pozbawiają skórę ochronnej warstwy. Efekt to szorstkość, pieczenie, a czasem bolesne pęknięcia.
Dlaczego dłonie są tak wrażliwe
Skóra dłoni, zwłaszcza po wierzchniej stronie, jest cienka i ma niewiele gruczołów łojowych. Trudniej jej samodzielnie się natłuszczać, dlatego szybko się przesusza, gdy warunki są niesprzyjające.
Krem do rąk z głową
- Nakładaj krem po każdym myciu rąk, nie tylko wieczorem.
- Wybieraj bogatsze formuły z masłami, gliceryną i mocznikiem.
- Trzymaj mniejsze opakowanie w torebce, by mieć je pod ręką.
Mycie bez przesuszania
Bardzo gorąca woda i mocno pieniące mydła pogarszają sprawę. Myj dłonie letnią wodą, używaj łagodnych preparatów i dokładnie je osuszaj, bo wilgoć parująca z rąk dodatkowo je wysusza.
Rękawiczki to nie przesada
Rękawiczki na zewnątrz chronią przed mrozem i wiatrem, a gumowe podczas prac domowych przed detergentami i gorącą wodą. To prosty nawyk, który oszczędza dłoniom sporo cierpienia.
Kuracja na noc
Gdy dłonie są naprawdę zniszczone, nałóż na noc grubszą warstwę bogatego kremu lub maści, a na to bawełniane rękawiczki. Rano skóra będzie wyraźnie bardziej miękka i ukojona.
Regularność jest tu ważniejsza niż drogie kosmetyki. Krem nakładany konsekwentnie po każdym myciu i ochrona przed zimnem wystarczą, by dłonie przetrwały zimę w dobrej kondycji.